Każdego dnia Kocham Go mocniej!

Relacja z Mężem jest jedną z najważniejszych w moim życiu. Są takie dni, w których budowanie naszej zdrowej relacji, staje się dla mnie nie lada wyzwaniem. Każdego dnia uczymy się siebie na nowo. Pojawiają się nowe wydarzenia, które kształtują nasze małżeństwo. Mamy w związku lepsze i gorsze momenty, jednak nie zmienia to faktu, że jestem ogromnie wdzięczna za mojego Męża. Tomek jest mężczyzną odpowiedzialnym, opiekuńczym i troskliwym. Bardzo cenię w Nim pracowitość. W budowaniu naszej relacji opieramy się na miłości, wzajemnym szacunku i partnerstwie. Trudno mi opisać to słowami. Wspólna więź jest dla mnie bardzo cenna i ważna. Dużo rozmawiamy z Mężem o naszych emocjach czy rozterkach. Wspieramy się wzajemnie w realizacji naszych marzeń. Według mnie, sukces w związku jest wówczas, gdy obie strony czują ważne, wartościowe, kochane oraz potrzebne.

Czego On ode mnie chce?

Na początku, Tomek nie podobał mi się pod względem fizycznym. Myślałam wtedy – „czego
On ode mnie chce?”. Jest ode mnie starszy. Jednak, w trudnych momentach, to mój obecny
Mąż okazał mi największe wsparcie. Wówczas zauważyłam w Nim coś więcej – jego czułe i
dobre serce. Wszystko, co dla mnie robił, robił zupełnie bezinteresownie. Pomyślałam
wtedy, że wspaniale byłoby mieć osobę taką jak On, blisko siebie. Nie tylko ze względu na
Jego troskę o mnie. Jak się okazało, potrzebowaliśmy siebie oboje. W tamtym czasie byłam
w klasie maturalnej i z utęsknieniem czekałam na każdy Jego telefon, aby pogadać o
wszystkim i o niczym. Tomek pracował wówczas w Warszawie, a ja byłam w Białymstoku.
Widywaliśmy się tylko w weekendy. Już wtedy zaczęłam coś do Niego czuć…

Wyjazd do Legionowa

Ten wspólny wyjazd przybliżył nas do siebie. Do dziś oboje śmiejemy się z RYBKI. Pamiętam,
jak Tomek chciał mi zaimponować i przygotować rybę na kolację. Niestety, ryba się
rozpadała – w smaku nie była zła, jednak wyglądem bynajmniej nie zachęcała do zjedzenia.
Wspólne przebywanie ze sobą dało nam szansę bliższej rozmowy i poznania się. I, tak
naprawdę, od tego wyjazdu wszystko się zaczęło – nasze bycie razem.

Fundamenty naszego małżeństwa

W tworzeniu naszej relacji, ogromnie istotne jest poczucie bezpieczeństwa oraz akceptacja.
Jesteśmy świadomi swoich mocnych stron i talentów, ale także naszych słabości, które akceptujemy. Jeśli natomiast jest coś, co wymaga pracy, to pracujemy nad tym oboje. Ważna jest komunikacja między nami – rozmowa z szacunkiem, połączona z językiem asertywności, którego dopiero się uczymy. Wymaga to zaangażowania zarówno z mojej, jak i Jego strony. Pracuję nad każdą relacją, którą tworzę w swoim życiu. Owszem, są tematy, które każdy z nas musi przerobić głęboko w sobie. Tworząc rodzinę, staramy się, aby każdy miał przestrzeń tylko dla siebie, ale równocześnie pragniemy również, aby były te wspólne, scalające nas jako małżeństwo, a także jako rodzinę.

„Nasza” pierwsza ciąża

Kamil jest naszym pierwszym szczęściem, które pojawiło się w moim życiu zupełnie
niespodziewanie. Nie myślałam wówczas, że zostanę młodą mamą. Na początku miałam
ogromne obawy związane z urodzeniem dziecka, rozważałam przerwanie ciąży. Jednak
Tomek okazał się prawdziwym mężczyzną i wziął odpowiedzialność za mnie i za syna.
Pamiętam, jak pełna obaw, płakałam, a Mąż nieustannie pocieszał mnie i mówił, że wszystko
będzie dobrze. I tak właśnie jest.

Mój Mąż nie pomaga – On jest częścią rodziny

Wybuchło oburzenie, gdy powiedziałam, że mój Mąż nie pomaga w domu, ale jest częścią
rodziny. I to z miłości do nas zajmuje się Kamilem, a później będzie również naszym drugim
synem – Antonim. Są to tak samo Jego, jak i moje dzieci, więc oboje uczestniczymy w ich
kształceniu i w wychowaniu. Tak samo jest w domu – mój Mąż jest częścią rodziny, a także
naszego domu, więc razem ze mną dba, aby w domu było czysto i przyjemnie. Dlatego
unikam stwierdzenia, że mój Mąż mi pomaga. On nie pomaga – On jest częścią rodziny, w
której wspólnie dzieli ze mną obowiązki względem dzieci oraz domu.

Ważne chwile we dwoje

Nadchodzą takie chwile, kiedy możemy pobyć tylko we dwoje. Wówczas delektujemy się
nimi i bardzo je doceniamy. Ważne jest jednak, aby pielęgnować relację przez cały czas, a nie
tylko wtedy, kiedy jesteśmy sami. Te wyjątkowe chwile staramy się wykorzystywać
maksymalnie. Jednak w życiu codziennym również staramy się je znajdować. Zwłaszcza, że
mieszkamy za granicą i nie mamy blisko rodziny, która mogłaby zająć się synkiem. Gdy Kamil
zaśnie, zapalamy z Mężem świece, robimy przekąski, oglądamy wspólnie film i cieszymy się
swoją obecnością.

Trudne momenty – nie zawsze jest słodko

Jak w każdym związku, również i my miewamy z Mężem trudniejsze momenty. Nie zawsze
jest słodko – bywają dni „miesiąca miodowego”, ale bywają i takie, w których jest naprawdę
ciężko. Czasem pomilczymy, pokrzyczymy, pogniewamy się. Miewamy i ciche dni, jednak nie
trwa to długo. Staramy się jak najszybciej załagodzić sytuację – nie potrafimy długo się na siebie gniewać. Zawsze, gdy się pokłócimy, staramy się pogodzić przed zaśnięciem, aby z rana obudzić się pełni wyłącznie pozytywnych emocji. Moim zdaniem, najważniejsza jest rozmowa, która jest fundamentem udanego związku. Nie od wielkiego dzwonu, ale każdego dnia, okazujemy sobie szacunek, wsparcie i zrozumienie. Jest to nasza wspólna praca nad związkiem. Praca, dzięki której jesteśmy szczęśliwą rodziną.

Korekty i redakcji dokonała Marta Kaniecka , która prowadzi swoją stronę Marta Kaniecka – WA, copywriting, transkrypcje

Dodaj komentarz