Matka Polka na emigracji o edukacji w Wielkiej Brytanii

Matka Polka na emigracji: o edukacji w Wielkiej Brytanii

Na emigracji mieszkam od 6 lat. Tutaj też urodziłam swojego pierwszego synka – Kamila. Edukacja w
Anglii różni się zdecydowanie od tej w Polsce. Chcę Ci opowiedzieć, jak to właściwie wygląda i czego
można spodziewać się po szkołach w UK.

4latki w szkole

Pierwszą różnicą, którą doświadczyłam tutaj, jest rozpoczęcie podstawówki w wieku 4 lat. Edukacja
zaczyna się bardzo wcześnie. Na początku obawiałam się, że to trochę za wcześnie dla mojego syna,
bo przecież wciąż jest jeszcze małym chłopcem! Zmieniłam trochę punkt widzenia po rozmowie z
jedną z mam, która zauważyła, że zaczynając edukację tak wcześnie, dzieci z mniejszymi
zdolnościami do nauki będą w stanie podgonić te chłonące szybciej wiedzę. W kilku źródłach
naukowych znalazłam jednak informację, że szybsza edukacja nie sprawi, że dziecko nabierze
zdolności i mądrości. Stymulacja tych dzieci odbywa się w odpowiednim dla dziecka czasie. Czasem
dziecko zrównuje się ze swoimi rówieśnikami, a czasem może być to niebezpieczne i uwsteczniać go.
Wiem, że wszystko zależy od wsparcia, jakie damy swojemu dziecku, aby mogło rozwinąć skrzydła.
Nie sposób też przecenić właściwego odbioru sygnałów, które wysyła nam nasze dziecko.

Za szybko, za wcześnie na szkołę?

Tak jak wspominałam – miałam ogromne wątpliwości w kwestii wieku dzieci, które rozpoczynają
szkołę. Moim zdaniem 4 lata to jednak zdecydowanie za wcześnie. Dzieci w tym wieku nie mają
jeszcze w sobie dojrzałości, aby tak naprawdę już wiedzieć, dlaczego i po co mają zdobywać wiedzę.
Według badań, dzieci posiadają w sobie chęć i zdolności, aby rozpocząć naukę w wieku 6 – 7 lat.
Chociaż pierwszy kontakt z literkami powinien przypadać na ok. 5 rok życia. Kolejne lata to czas na
stymulowanie umiejętności czytania. Wiem, że niektóre źródła wskazują na to, że dziecko jest w
stanie nauczyć się czytania w wieku niemowlęcym – czytanie globalne. Opinie odnośnie nauki w
jakim wieku dziecko powinno rozpocząć edukację są mocno podzielone i powinniśmy sugerować się
przede wszystkim etapem rozwoju naszego dziecka. Nie mamy jednak często wpływu na to, kiedy
system edukacji upomni się o malucha.

Indywidualne podejście do dziecka

Uważam, że bardzo ważne jest to, aby w edukacji każdego dziecka odnosić się do jego osobistych
predyspozycji. To, czy jest już gotowe na naukę, zależy od jego osobistego przygotowania. Podczas
jednego ze spotkań z nauczycielką, rozmawiałam o tym, że Kamil nie potrafi czytać angielskich
fonetycznych znaków. Największym problemem w Reception (odpowiednik polskiej zerówki) było ich
łącznie. Przed czasem pandemii, gdy Kamil dostawał dużo materiałów do przyswojenia, czułam się
zagubiona i nie wiedziałam, a być może nie czułam, kiedy on powinien składać całe zdania.
Nauczycielka zapewniła mnie, że Kamil idzie zgodnie ze swoim rozwojem i idzie mu naprawdę
dobrze. Zdałam sobie sprawę, że należy patrzeć na dziecko bardzo indywidualnie i nie sugerować się
innymi. Niektóre dzieci czytały płynnie, a moje jeszcze nie dorosło do pewnego etapu rozwoju.

Dwujęzyczne dziecko

Moje podejście do nauki Kamila i edukacji w Anglii zmienił także fakt, że tak naprawdę nasze dziecko
jest dzieckiem dwujęzycznym. Oboje z mężem jesteśmy Polakami – w domu rozmawiamy w języku
polskim. Nasz syn komunikuje się w języku angielskim w szkole, centrach zabaw i na różnych
spotkaniach. Dzieci, które są dwujęzyczne na początku mieszają dwa języki ze sobą. To zupełnie
normalne. Tak było także w przypadku Kamila. Trochę języka polskiego, trochę angielskiego.
Spotkałam się z opinią, że dwujęzyczność spowalnia jego naukę w szkole, ale nie jest to nieprawdą.

Minęły już czasy, w których rozmawianie w dwóch językach było tylko opcją. Dziś jest częścią
funkcjonowania. Zapewnia to nie tylko lepszą pracę w przyszłości, ale i łatwiejszy start w dorosłość.
Bycie mamą dziecka dwujęzykowego nie zawsze jest proste. Wiąże się czasami z przedzieraniem
przez gąszcz zlepków języka, zgadywaniem, co miał na myśli. Bywa też, że syn złości się na mnie, bo
czegoś nie rozumiem. Przyznaję, że nie zawsze znam każde słowo lub angielskie powiedzonko, ale
jest to dla mnie przygoda, w której ja także uczę się od niego i doskonalę swój język angielski.

Primary school a podstawówka w Polsce

Tak jak wspomniałam wcześniej – dzieci w Wielkiej Brytanii zaczynają swoją przygodę ze szkołą w
wieku 4 lat. W Polsce wszystko zaczyna się od zerówki, a następnie 7latki rozpoczynają naukę w
pierwszej klasie. Bardzo podoba mi się to, że w Polsce uczy się dzieci literek po kolei. Poznaje małe i
wielkie litery, a także łączy je ze sobą. Tutaj, w Wielkiej Brytanii, literki przyswaja się w innej
kolejności. Dopiero w drugiej klasie dzieci poznają różnicę między dużą a małą literą. Uczą się
blendowania od początku prostych słów np. cat, pat, dad. Z matematyką w pierwszych latach jest ten
sam schemat pracy.

Secondary school a szkoła ponadpodstawowa w Polsce

W Wielkiej Brytanii dzieci zaczynają tę szkołę w wieku 12 lat – w Polsce ok. 14 roku życia. Młodzież
ucząca się w szkole ponadpodstawowej kończy się egzaminem General Certificate of Secondary
Education (GCSE). Potocznie nazywana jest „małą maturą”.

Szkoła Średnia w Wielkiej Brytanii a w Polsce

Młodzież w Anglii ma do wyboru 3 drogi kształcenia i dalszej edukacji w Wielkiej Brytanii:
– staż (Apprenticeship),
– College,
– 6 Forms.
Edukacja ta trwa 2 lata, do ukończenia 18 roku życia obowiązkowo. Podczas tych dwóch lat młodzież
przygotowuje się i zdaje egzamin nazywający się General Certificate of Education Advanced Level
(GCSE A-Level), czyli taka polska matura. Edukacja zaś w Polsce wygląda to nieco inaczej:
– liceum (4-letnie),
– technikum (5-letnie),
– szkoła branżowa (3-letnie, dotychczas nazywane szkołami zawodowymi).
Osoby wybierające się do liceum i technikum mają szansę na zdanie egzaminu dojrzałości.

Uniwersytety a szkoły wyższe w Polsce

Uniwersytety w Wielkiej Brytanii są płatne. Zdobycie wyższego wykształcenia wiąże się, więc z dosyć
dużymi kosztami. Czas trwania nauki na pierwszym poziomie edukacji wyższej (studia
licencjackie/undergraduate) wynosi 3 lata. Jeśli jednak nie ma się odpowiedniej ilości punktów (UCAS
point), trzeba zacząć naukę od tzw. roku zerowego. Wówczas czas licencjatu wynosi 4 lata.
Decydując się na studia w Wielkiej Brytanii, trzeba przygotować się na wysokie koszty. Szkoły wyższe
w Polsce dzienne i państwowe są nieodpłatne. Szkolnictwo pierwszego stopnia (studia licencjacie – 3
lata, inżynierskie – 3,5 roku). Po nadaniu tytułu inżyniera lub licencjata możesz ubiegać się o podjęcie
II stopnia studiów, tak zwanego magistra. Studia te trwają zazwyczaj od 1,5 roku do 2 lat. Oczywiście,
niepubliczne placówki pobierają opłaty za kształcenie, podobnie jest w państwowych, ale zaocznych.
Różnica jest jednak znacząca i studiowanie w UK jest droższe.

Plusy i minusy w edukacji brytyjskiej

Zacznę od plusów. Pierwszym ogromnym plusem w edukacji brytyjskiej jest fakt, że jest ona
dostosowywana indywidualnie i nakierowana na specjalistyczną wiedzę, konkretny zawód. Pracując
w Collegu widzę, jak nauczyciele podchodzą do umiejętności i predyspozycji danego ucznia. Cieszę
się, że osoby chcące się uczyć mają możliwość rozwoju. System stażowy jest świetny! Pracuje się 4
dni, a jeden dzień przeznaczany jest na naukę. Kwalifikacje oraz wykształcenie jest szeroko
akceptowane i doceniane na całym świecie.
Minusem w edukacji brytyjskiej jest fakt, że dzieci bardzo wcześnie zaczynają swoją przygodę z
edukacją. Za wcześnie jest im „zabierane” przez to dzieciństwo. Wiąże się to z brakiem wiedzy
ogólnej, która wpływa na rozumowanie świata i panujących w nim zasad. Jest także wiele
egzaminów od pierwszych lat edukacji. Ostatnim ogromnym minusem jest niezaprzeczalnie to, że
wyższa edukacja jest droga, przez co w dorosłe życie zazwyczaj wchodzi się z długiem kredytowym.

Plusy i minusy w Edukacji Polskiej

Plusem w edukacji polskiej jest ogólny zakres wiedzy, z którym wchodzimy w dorosłość. Pomaga nam
to w życiu codziennym, poszerzając horyzonty. Kolejnym plusem jest bezpłatna edukacja na
wszystkich jej poziomach, a także prezentowany wysoki poziom na arenie międzynarodowej.
Minusem można uznać to, że edukacja jest nieco zbyt ogólna. Dobrze jest rozumieć świat, ale bez
specjalistycznej wiedzy, trudniej jest nam wejść w dorosłość. Pamiętam, że w polskiej szkole nie
byłam uczona wielu praktycznych rzeczy. Brakowało mi także tematów z zakresu: psychologii,
zarządzania budżetem, rozwoju emocjonalnego i duchowego.

Edukacja jest ważna

Edukacja ma na nas ogromny wpływ, rzutuje na postrzeganie naszej codziennej rzeczywistości.
Pozwala nam zauważyć i doświadczyć nowych rzeczy, pozwala też zrozumieć świat. Dzięki niej
uczymy się nowych umiejętności i poszerzamy horyzonty. Edukacja w obu krajach posiada swoje
plusy i minusy, ale to ja, jako rodzic także biorę pełną odpowiedzialność za edukację naszego syna.
Jeśli chcemy pogłębić wiedzę z danego obszaru – jesteśmy otwarci i uczymy się nowych rzeczy.
Szkoła jest jednym z pomocników w dostarczaniu wiedzy, ale to my, jako rodzice, powinniśmy je w
tym wspierać. Ważna jest świadomość, że jesteśmy w pełni odpowiedzialni za edukację naszego
dziecka – bez względu na to, gdzie mieszkamy.

Dodaj komentarz