Wywiady

Jak żyć w zgodzie ze samym sobą?

By on 27/08/2020

Często w naszym życiu rezygnujemy z samych siebie. Zdarza się nam, że stawiamy kogoś innego na pierwszy miejscu. Ktoś jest od nas ważniejszy : nasze dzieci – bo są małe i potrzebują naszego wsparcia, mąż, praca na etacie, studia. I tak odkładamy te nasze marzenia i cele „na później” ,” na potem”. A kiedy tak nastąpi ten odpowiedni moment, aby czujemy, że jest za późno, aby zrealizować także samą siebie. Pamiętaj, że jeśli Ty będziesz szczęśliwa to Twój mąż, Twoje dzieci i Ty sama będziesz obdarzała otoczenie wokół ciebie dobrą aurą. Wiem, że nigdy nie ma właściwego momentu, ale to od Ciebie zależy czy podejmiesz tę decyzję i rozpoczniesz działanie. ” To ta dana chwila jest tym właściwym momentem, aby podjąć tę decyzję.” Monika Jurgiel

Monika Jurgiel – Coach w Szlafroku

Monika jest absolwentką Uniwersytetu Zielonogórskiego, na którym zdobyła tytuł doradcy zawodowego. Od 13 lat mieszka w Wielkiej Brytanii. Od 11 lat pracuje w szkole specjalnej jako nauczyciel pomocowy. Interesuje się psychologią, pedagogika, socjologia i rozwojem osobistym. Jest ona absolwentką Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie gdzie ukończyła studia podyplomowe o kierunku Coaching. Od dwóch lat Monika pracuje w Polskiej Sobotniej Szkole w Bristolu jako nauczyciel klasy zerowej. Jej misją jest wspieranie ,motywowanie i inspirowanie ludzi do zmiany ich dotychczasowego życia. Życia w zgodzie ze sobą ze swoimi pragnieniami, potrzebami. Monika jest autorką nowatorskiego projektu „Żyj w Zgodzie ze sobą” w trakcie, którego wspiera swoich klientów-partnerów w odkrywaniu siebie na nowo i życia w zgodzie ze sobą. 

Monika o samej sobie:

” Jestem mamą. Mamą 3 dzieci. Jestem nauczycielem, pedagogiem, doradcą zawodowym i coachem. Jestem też sobą. Odkrywam się na nowo. Uczę się, poszukuję, testuję, doszkalam się, czytam, szukam, poszukuję. Po prostu żyję pełną piersią. Żyję tym co świat mi oferuję , wszechświat oferuję. Jestem gotowa na zmiany. Jestem gotowa aby być sobą. Aby tworzyć, działać, inspirować i motywować tych wszystkich – czyli Was – do zmiany, gdzie uznaliście, że stoicie w miejscu i coś trzeba zmienić. „

Historia – Jak się zaczęła przygoda Moniki z Coachingiem?

Monika Jurgiel: „Wpływ miała na to sytuacja, jaka panowała w miejscu, w którym mieszkałam wcześniej. Nasi sąsiedzi, w dniu podjęcia decyzji przez Brytyjski rząd, że będzie referendum o wyjściu z Unii Europejskiej, nasi sąsiedzi postanowili, że przestają nas kochać, nas lubić. Zaczęli nam dokuczać. To był rasizm na maksa. Zaczęło się od pisania rzeczy na płocie np. „Polish Out” , rzucanie kamieniami, petardami, jajkami w nasz dom… Była sytuacja, że przestrzelili nam szyby w samochodach, pocięli opony. Więc ja tego nie udźwignęłam. Miałam depresję, myśli samobójcze, nie ogarniałam tego. Zawsze byłam osobą pewną siebie, ale przez przypadek, a może i nie trafiłam w Internecie na Krzysztofa Króla „Wyzwanie 90-Dni” . Zapisałam się na ten program i on pozwolił mi stanąć na nogi. Pozwolił mi stworzyć fundamenty do życia, które teraz wiodę…”

Czym jest rozwój osobisty?

Monika Jurgiel: „Rozwój osobisty jest czasem tylko dla mnie. Na zapanowanie i zadbanie o siebie. Zaplanowanie mojej przyszłości. Zastanowienie się, pomyślenie Czego ja tak naprawdę od tego życia oczekuję? Jeśli mam to co teraz mam, czy to jest zgodne ze mną. Czy jeśli mam to co mam i to nie jest zgodne ze mną nie zadowala mnie to czego ja oczekuję w zamian? Ja sobie te pytania zadaje codziennie.”

W jakim momencie swojego życia weszłaś na drogę bycia Coachem?

Monika Jurgiel: ” Ten moment o którym opowiadałam wcześniej był zapalnikiem do tego. To była iskra. Było to dotknięcie dna i się od niego odbić. Aby zweryfikować swoje życie naprawdę. Zastanowić się, czy ja chcę być w tym miejscu, gdzie ja teraz jestem. Ja pracuje od 11 lat w szkolnictwie jako nauczyciel pomocowy… Ja wraz z programem zaczęłam się zastanawiać czy ja chcę to robić? Czy tędy jest droga? Czy oczekuję czegoś innego od siebie? Ja zawsze miałam taką pasję, chęć w sobie. Ten coaching i psychologia na studiach doradztwa zawodowego już wcześniej się tym interesowałam.

Podczas wywiadu dowiesz się:

  • Dlaczego Monika została „Coachem w Szlafroku”
  • Jaką drogę przeszła, aby być w punkcie w którym znalazła się teraz
  • Komu pomaga i na jakich zasadach pracuje
  • Jej wartości
  • Jej 3 główne cele podczas 90 Dniowego wyzwania Krzysztofa Króla

Link do wywiadu :

Continue Reading

Relacje

Epidemia braku sensu życia

By on 25/08/2020
roślina obrazująca sens życia

Często zdarza się nam myśleć na temat sensu naszego życia. I staramy się go odkryć wokół siebie. Odkryć większą tajemnicę za tym co się dzieje. Gdy przytrafia się nam coś trudnego, ciężkiego, zastanawiamy się czy to ma jakiś głębszy sens? Słysząc o tragediach w telewizji, matkach porzucających swoje dzieci na śmietnik, sprawy ocieplenia globalnego, obecną sytuację naszego kraju i pogłębiającego się kryzysu gospodarczego. Czym jest sens życia? Czymś co jest większe od nas, nie realne. A może to jakaś filozofia i idea?

Czym jest sens życia?

Nie ma uniwersalnej definicji czym jest sens życia. Nie jestem w stanie powiedzieć, co jest uniwersalnym sensem. Prawdziwą odpowiedź to Twoja. Twój sens życia jest indywidualny. Co dla Ciebie stanowi sens Twojego życia? Według mnie, sens życia jest jednym z najważniejszych rzeczy, która pozwala nam zrozumieć po co jesteśmy na tej ziemi. Pozwala nam zauważyć i docenić pewne momenty, w naszym życiu, które niekonieczne są zauważalne na pierwszy rzut oka.

Kiedy zadajemy sobie pytanie o sens życia?

Pytanie te zazwyczaj zadajemy sobie kiedy czujemy się nieszczęśliwi i samotni. A także często pokonani poprzez różne przeciwności losu. I nie zauważamy już pewnych nowych możliwości tego, że przyszłość może się zmienić. Być może jesteś w pracy w której nie widzisz sensu. Nie wykorzystujesz swojego potencjału, umiejętności i talentu, aby nadawał sens temu co chcesz osiągnąć. A także wtedy kiedy czujemy się samotni, czujemy brak głębszej relacji z innymi ludźmi. Rozmów głębszych nie na zasadzie :”Jak się masz” -” Dziękuję. Dobrze.” Wówczas te relacje zacierają się. Nie czujemy entuzjazmu z przebywaniem z drugą osobą i nie widzimy sensu, aby podtrzymywać tę daną relację dalej.

Jaki jest sens mojego życia?

Skieruj te pytanie do siebie. W innym przypadku może ono odwrócić wszystko do góry nogami. Sprawić, że każda sytuacja może stać się potencjalnie nie do przejścia. Pamiętaj, że To Ty nadajesz sens, nawet gdy sytuacja czy w miejsce, w którym się znajdujesz wydaje Ci się bez sensu.

Epidemia braku sensu życia

Uważam, że żyjemy w czasach epidemii braku sensu życia. Poszukujemy, robimy masę rzeczy, aby zaspokoić nasz głód emocjonalny, cielesny i duchowy. Kupując masę gadżetów, chcemy mieć więcej, posiadać więcej, żyć jak najprościej bez żadnych komplikacji, bez cierpienia. Poszukujemy poczucia szczęścia i sensu życia we władzy, pieniądzach i rzeczach. Po czym wszystko to staje się puste, a także często chwilowe. Nie zaspokaja to naszego poczucia sensu życia. Okrywamy to wtedy go osiągniemy wszystkie dobra, które chcieliśmy mieć. Wówczas przyjemności szybko okazują się puste. Władza i pieniądze dają nam poczucie wpływu na nasze życie, ale to nie jest coś co jest tym sensem oraz odpowiedzią na pytanie.

Po co to wszystko?

Zazwyczaj nie ma w tym, żadnego wyższego dobra jakie dla nas mogłoby stać się tym sensem,do jakiego moglibyśmy dążyć oraz dla którego codzienne czynności też napełniłyby się tym sensem. Unikanie cierpienia i problemów, dążenie do niezachwianego bezpieczeństwa, homeostazy też się nie sprawdza. Zamieniasz jedno nieszczęście na drugie, bo zawsze jest jedna rozterka – bezpieczeństwo czy wzrost. Aby się rozwijać potrzebujesz wyjść ponad homeostazę. Uważam, że powinnaś znaleźć „złoty środek” pomiędzy tym gdzie jesteś teraz a tym kim jesteś teraz. Pomiędzy tym gdzie chcesz być i jaka chcesz być.

Głębszy aspekt sensu życia

Zazwyczaj zawsze posiadamy przynajmniej odrobinę wolności nawet w sytuacjach, które moglibyśmy uznać za beznadziejne. Ta wolność polega na wyborze. Na wyborze tego kim się staniemy w danej sytuacji. Nie zależy to od samej sytuacji ile właśnie od nas. Aby zrozumieć i uchwycić sens życia musimy kompletnie zmienić paradygmat sensu życia jako tej rzeczy, której powinieneś poszukiwać. Zamiast tego to, co powinnaś zrobić to nadać sens i znaczenie swojemu życiu. Znaleźć odpowiedź na to coś co może dla Ciebie stać się tym sensem, wybrać sobie swój sens życia czy sens danej sytuacji.

Nadawanie sensu

Nadawanie sensu polega na znajdowaniu rzeczy, które pomogą Ci przetrwać i znieść cierpienie w łagodniejszy sposób. To może być cokolwiek – Twoja praca, Twoje dzieło, Twoje dziecko, Twoja rodzina. Twój indywidualny sens życia polega na nadaniu mu sensu. Właśnie w ten sposób Twój sens życia się wypełnia. Nadanie sensu cierpieniu sprawia, że przestajesz cierpieć, łatwiej znosić cierpienie z godnością i spojrzeć w potencjalnie lepszą przyszłość. Aby to było możliwe potrzebujesz stanąć twarzą w twarz z cierpieniem, użyć swojej odwagi żeby wziąć za nie odpowiedzialność. Nadać sens wewnętrznej wolności , który pomoże Ci przetrwać to cierpienie. Zamienić je w coś uniwersalnego, lepszego, pozwoli Ci przekroczyć siebie, przez to stanie się dla Ciebie możliwa samorealizacja. Cały ten proces zachodzi w Tobie, ale sens życia jest manifestowany na zewnątrz, odnalezione wartości są realizowane przez robienie znaczących rzeczy w których zapominasz o sobie.

Continue Reading

Rozwój

„Moja doba jest za krótka” – 10 powodów, dlaczego tak jest

By on 16/08/2020
Zerag na kolorowym tle blog Anna Bielawska

Częstą wymówką jest wszechogarniający brak czasu. Znasz to? Życie biegnie w zaskakującym tempie,
ale czasem coś zapiszemy w kalendarzu, przeczytamy artykuł o tym, jak lepiej zorganizować swój czas
i wówczas myślimy, że jesteśmy perfekcyjni w zarządzaniu czasem. Niestety, nie jest to takie proste w
praktyce. Dlaczego tak się dzieje? Często rozpoczęte zadanie nie ma finału. Zdarza się również tak, że
zakończenie odkładane jest na „święte nigdy”.

1 POWÓD – Nie zauważasz, w jaki sposób marnujesz swój czas

Podczas codziennych obowiązków, nie zauważasz, jak czas przecieka Ci przez palce. Tylko 7% ludzi
zapisuje swoje cele i rozpisuje swój dzień, a zapiski umieszcza w kalendarzu. Jeśli tego nie robisz, nie
kontrolujesz swojego czasu. Nie mam na myśli tego, żebyś rozpisywała każde 5 minut swojego dnia,
ale żeby miała świadomość swojego czasu i tego, jak wygląda Twój dzień. Na co poświęcasz najwięcej
czasu? Ile poświęcasz go na efektywne działania?

2 POWÓD – Nie masz stałego rytmu dnia

Gdy rytm dnia nie jest kontrolowany, nie masz określonego harmonogramu, a Twój dzień rozciąga
się. Myśląc, że jakieś zadanie wykonasz zdecydowanie szybciej, życie pokazuje co innego. Wtedy
zaczynasz się rozleniwiać i odkładać obowiązki „na później”. Zachęcam Cię do rozpisania swojego
planu dnia. Napisz godziny, w których wstajesz, idziesz do pracy, co robisz następnie, kiedy masz czas
wolny. Pozwoli Ci to na spojrzenie na swój dzień z szerszej perspektywy.

3 POWÓD – Długie godziny snu

Znam nocnych Marków, którym lepiej pracuje się w nocy, przez co zaniedbują zdrowy sen. Badania
wykazały, że zdrowy sen to taki, który trwa minimum 8 godzin. Powinniśmy zasypiać, więc około 22.
Zachęcam Cię do przesunięcia godziny snu o 30 minut wcześniej. Rób to powoli, ale regularnie, aż do
momentu, w którym organizm sam przestawi się do wstawania rano.

4 POWÓD – Sprawdzenie czy obrany system działa prawidłowo

Spotykam się z tym, że ludzie mają kilka kalendarzy i różne rzeczy zapisują w różnych miejscach.
Ciężko jest wtedy zharmonizować wszystkie te miejsca, by wiedzieć, jakie zadania trzeba wykonać w
danym dniu. Gdy system nie działa prawidłowo, poszukaj odpowiedniej techniki, która będzie miała
na Ciebie pozytywny wpływ.

5 POWÓD – Negatywne nastawienie

Są osoby, które zazwyczaj mówią, że mają za dużo do zrobienia. Nakładają na siebie ogromną ilość
zadań, z którymi nie są w stanie sobie poradzić. Czasami jest ich tak dużo, że włącza się frustracja i
negatywne nastawienie do zrobienia czegokolwiek. Jeśli nastawiasz się negatywnie, wówczas cały
dzień idzie w kierunku złych myśli, bo jesteśmy tym, co przyciągamy. Zdecydowanie łatwiej jest
pracować z pozytywnym nastawieniem. Im pozytywniej będziesz nastawiona, tym więcej czynności
wykonasz – pójdzie Ci sprawniej i szybciej.

6 POWÓD – „Nie mam czasu”

To jeden z najczęstszych i jednocześnie moich „ulubionych” powodów. Jeśli nie masz na coś czasu,
oznacza to, że nie jest to dla Ciebie bardzo ważne. Nie jest priorytetem. Jeśli naprawdę Ci na czymś
zależy to znajdziesz czas, aby to zrobić, wykombinujesz sposób, aby to osiągnąć. Musisz zapytać samą
siebie, czy postawiony cel jest dla Ciebie ważny, a jednocześnie odrzucić te, które niewiele znaczą.

7 POWÓD – MULTITASKIG

Nie ma nic złego w tym, aby mieć tę umiejętność, ale tylko wtedy, gdy pozytywnie wpływa to na
produktywność. Jeśli masz za dużo zadań, Twoja produktywność spadnie. Nie da się wykonać zbyt
dużej ilości rzeczy tak samo dobrze, bez uszczerbku na całości. Produktywność to efektywne zarządzanie czasem tak, aby wykonać jak największą ilość zadań w jak najlepszy (niekoniecznie najszybszy) sposób.

8 POWÓD – brak priorytetów

Wszystkie zdania wydają się być naprawdę ważne. Ja każdego dnia zapisuję sobie TOP 3 zadania,
które powinny zostać zrobione. W taki sposób, zaznaczam to, co jest bardzo ważne i powinno zostać
zrobione od razu danego dnia. Kolejne zadania to te, które po prostu powinny zostać wykonane i te mniej ważne, które można przełożyć. Dzielę je na 3 kategorie. W taki sposób jest mi łatwiej zarządzać czasem.

9 POWÓD – wszystko sama

Na początku było mi bardzo ciężko prosić o pomoc i chciałam zrobić wszystko sama. Niestety,
wówczas większość spraw zajmowała mi więcej czasu, a ja czułam frustrację. Takim przykładem jest
założenie tej strony. Myślałam, że nauczę się programować i dowiem się, jak postawić stronę www
samodzielnie. Zrozumiałam jednak, że potrzeba tu wiedzy, doświadczenia i czasu. Znalazłam, więc
osobę, która pomogła mi zająć się tym tematem, żebym mogła skupić się na innych zadaniach.

10 POWÓD – ZA wiele do zrobienia

Wspomniałam o tym w punkcie 7 – mając mniej do zrobienia rozciągamy swoje czynności w czasie.
Wciąż mamy poczucie, że nic nas nie goni. Zaś im więcej jest na naszej głowie, tym bardziej jesteśmy
efektywni i szybciej udaje nam się wykonać te czynności, które zaplanowaliśmy. Im mniej czasu masz
do zaplanowania, tym lepiej gospodarujesz swoim czasem. Każdy z nas ma dobę, która trwa 24
godziny. Są zadania ważne i ważniejsze. Zachęcam Cię do wartościowania swojego czasu i ustalania
priorytetów.

.

Continue Reading