Marzę, planuję, realizuję

„Marzę, Planuję, Realizuję” – jak spełniać (swoje) marzenia

Będąc małą dziewczynką, zapisywałam te trzy krótkie słowa w
swoim pamiętniku z pachnącymi kartkami. Już wtedy miałam w
sobie ogrom marzeń, które tak bardzo chciałam zrealizować! I
Nieustannie rozmyślałam, zastanawiając się, w jaki sposób
mogłabym przekuć je w rzeczywistość. Od zawsze ogromnym
pragnieniem w moim sercu było: wieść bezpieczne życie. Dziś
uczę się i szkolę, jak być jeszcze bardziej skuteczną w
osiąganiu własnych celów i planów, których cały czas jest
mnóstwo w mojej głowie.

Marzę – wszystko zaczyna się w głowie

Najpierw są marzenia. Co chciałabym osiągnąć? Jakie są
prawdziwe pragnienia mojego serca? Kiedy już sobie odpowiem, zamieniam je na konkretne
cele, do których dążę konsekwentną pracą. Każdy z nas marzy w inny sposób. Jedni mają
realistyczne podejście i twardo stąpają po ziemi. Inni zaś oddają się marzeniom bez reszty –
choć na tym się zwykle kończy. Pamiętasz, jak byłaś dzieckiem i bardzo czegoś pragnęłaś,
myśląc o tym bez przerwy? Wspominam, że jako mała dziewczynka marzyłam, aby być
policjantką i chronić ludzi. Mimo że ostatecznie nią nie zostałam, dziś dbam o
bezpieczeństwo swoich najbliższych, choć w trochę inny sposób – miłością, troską i opieką.

Planuję – pierwszy krok ku marzeniom

Jestem maksymalnie zakochana w planowaniu. Uwielbiam zapełniać kalendarz rzeczami,
zadaniami, które pragnę zrobić czy osiągnąć. Zapisuję w nim nie tylko swoje cele, które
chciałabym zrealizować. Wykorzystuję go także do afirmacji i praktykowania wdzięczności.
Są ta dla mnie bardzo ważne elementy. Istotne jest to, aby notować nie tylko to, co chcemy
osiągnąć, ale również to, w jaki sposób możemy tego dokonać. Planuję każdy swój dzień,
tydzień, miesiąc i rok. Uważam, że jest to ważny pierwszy krok, dzięki któremu zaczniesz
spełniać swoje marzenia. Nie dokonasz tego samymi zapiskami, słowami czy obietnicami, ale
konsekwentnym działaniem.

Realizuję – działanie jest niezbędne

Tak, będę powtarzała to do znudzenia – konsekwentne działanie jest kluczem do sukcesu, do
spełnienia swoich marzeń. Podejmując pierwsze kroki, będziesz w stanie zauważyć postępy
swojej pracy. Jestem świadoma, że na początku nie zawsze widać pierwsze efekty. Jednak wiem również, z własnego doświadczenia, że warto dążyć do celu – choćby małymi krokami
– byle konsekwentnie.

Trudne momenty w drodze do marzeń

Droga do marzeń niekiedy bywa trudna. Ja także nieraz się potykam czy miewam słabsze
momenty. To normalne. Jednak daję sobie na to przestrzeń i akceptuję fakt, że nie zawsze
wszystko będzie szło po mojej myśli. Tak – wybaczam sobie, jeśli nie uda mi się czegoś
zrobić, bo czuję się gorzej czy wydarzyło się coś nieprzewidzianego, na co zupełnie nie mam
wpływu. Tak – tak samo jak Ty, jestem mamą i żoną. Doskonale wiem, jak to jest, kiedy
dziecko się rozchoruje… A musisz pojechać odebrać męża. I jeszcze zrobić zakupy po pracy. A
w domu czeka sterta brudnych naczyń… Chciałabym, abyś przestała mieć do siebie pretensje
i pozbyła się uczucia, że zawodzisz – siebie, swoją rodzinę. Pamiętaj, nie jesteś robotem!
Jesteś człowiekiem z krwi i kości, który może sobie pozwolić na chwilę słabości czy
wytchnienia.

Akcja-organizacja, czyli marzenia tuż-tuż!

Ważne jest, aby organizować swoje miejsce i czas pracy. Ile czasu potrzebujesz? Jak spełnisz
swoje marzenie? Być może będziesz potrzebowała wsparcia innych osób? Wiem, że czasem
trudno poprosić kogoś o pomoc. Kiedyś miałam w sobie poczucie, że jeśli ktoś mi pomaga, to
muszę mu się odwdzięczyć. „Ania, przecież w życiu nie ma nic za darmo!”. Dziś mam
świadomość, że w moim otoczeniu są także ludzie, którzy robią coś dla mnie zupełnie
bezinteresownie. W taki też sposób buduję swoje relacje z innymi – oparte na czystych
intencjach. Zwróć uwagę, że nie zawsze jest tak, że ktoś pomaga Ci, oczekując czegoś w
zamian, ale robi to z dobroci serca.

Marzę, Planuję, Realizuję

Takie były moje pierwsze słowa w dzieciństwie odnośnie do tego, że pragnę realizować
swoje marzenia. Wiem, że nie dla każdego będą oznaczały to samo. Ale ogromnie wierzę, że
te trzy proste słowa mają głębszy wymiar. Nie wystarczy tyko pragnąć – nie pozwól, aby
marzenia pozostały w sferze marzeń! One są po to, by je spełniać! Określ swoje pragnienia,
stwórz plan działania, a następnie zacznij wdrażać go w życie – nieustannie i konsekwentnie
dążąc do celu. To pomoże Ci rozwinąć skrzydła i sprawi, że wreszcie powiesz szczerze przed
samą sobą: „Tak, jestem tą kobietą, która: MARZY, PLANUJE, REALIZUJE KAŻDEGO DNIA
SWOJE MARZENIA”.
A jak jest z Tobą? Spełniasz swoje marzenia?

Dodaj komentarz